sobota, 27 maja 2017 r.  Imieniny: Amandy, Jana, Juliana
Komentarze
Stłuczka...policja...sprawa sadowa..o co tu chodzi

Dodano: 17.05.2017 19:12 | 4 odsłon | 0 komentarzy

Ludzie,
Wezcie mi wyjasnijcie jak dziala ten nasz system bo ja przestaje ogarniac...
Miałem stłuczke, sprawa wydawała sie oczywista, nawet nie zatrzymywalem swiadkow, sprawca przyznal sie do winy i zaproponowal oswiadczenie...
Po chwili pojawil sie jakis dziwny swiadek i zaczal odwracac cala sytuacje i wmawiac mi wine.
Wezwalem policje bo obawialem sie, ze sprawca podpisze oswiadczenie o winie - a potem wykorzystujac swiadka - bedzie sie wykrecal.
Przyjechala policja i jak uslyszala, ze jest swiadek to dostała klapki na oczy ignoruac fakty (polozenie pojazdow, odleglosci) i na podstawie zeznaz swiadka orzekła moja wine.
Nie zgodzilem sie i nie przyjalem mandatu.
Zostalem wezwamy na komende na zlozenie wyjasnien i skierowanie sprawy do sadu (pofatygowalem sie nawet i wydrukowalem zdjecia uszkodzen oraz mapki sytuacyjne z google z odwzorowaniem polozenia pojazdow - bo patrol nic absolutnie nie przekazal poza zeznaniem swiadka)
Liczyłem na ta sprawe w sadzie, zeby w koncu ktos spojrzal na te cholerne fakty a nie co fantazjowal rzekomy swiadek...
Przez 4 miesiace cisza i nagle dostaje pismo z sadu, ze po rozpoznaniu na posiedzeniu w zeszlym tygodniu (nie bylem nawet poinformowany!) sad uznaje mnie winnym.
O co tu chodzi...?

Więcej w serwisie forum.gazeta.pl »



Kod z obrazka
KomentarzeKomentarze:
reklama

Copyright © 2008 - 2017 Świat motoryzacji - freshbus.pl  - wszelkie prawa zastrzeżone